Wałbrzych – Mauzoleum czyli Totenburg

 

MauzoleumIdąc niebieskim szlakiem zaczynającym (lub kończącym) się przy ul. Lewartowskiego w Wałbrzychu w stronę Niedźwiadków (trzy wierzchołki 604, 623 i 629 n.p.m. ) po minięciu ul. Nowowiejskiej napotkamy nietypową, kamienną budowlę. Jest to wałbrzyskie Mauzoleum. Zostało ono wybudowane w latach 1936 (niektóre źródła mówią o 1935) – 1938. Budowla ma formę prostokąta o wymiarach 28X24,5m mury mają wysokość 6 i 7,5 m. Na narożach budynku mieszczą się kwadratowe baszty (w dwóch z nich wystawiano księgi pamiątkowe). Wnętrze budynku to krużganek z arkadami okalający wewnętrzny dziedziniec na którego środku znajdował się kiedyś znicz z brązu. Mauzoleum swoją formą ma nawiązywać do twierdzy. Mauzoleum było elementem niemieckiego programu wznoszenia pomników chwały (Ehrenmal). Obiekt zaprojektował bawarski architekt Robert Tischner. Miał to być swoisty “zamek poległych” (Totenburg). Obiekt miał upamiętniać 177 tysięcy (tu podaje się różne liczby) Ślązaków poległych w czasie I Wojny Światowej, 21 (też róznie się podaje) nazistów poległych w różnych potyczkach w walce o władzę (bijatyki z komunistami itp.) oraz górników poległych w wypadkach.

Oprócz wałbrzyskiego mauzoleum Tischner zrealizował jeszcze kilka tego typu obiektów – cmentarz wojenny w Liny-devan-Dun – mający upamiętnić ofiary bitwy pod Verdun, mauzoleum w Bitola – przebiegała tam linia frontu podczas I WŚ – 3000 poległych niemców. Na Górze Świętej Anny – dla upamiętnienia poległym podczas bitwy niemieckiego Freikorpsu z Powstańcami Śląskimi w 1921. Po II Wojnie Światowej w 1959 roku powstało mauzoleum mające upamiętniać żołnierzy przegranej armii feldmarszałka Rommla w El Alamein (Egipt). Jak łatwo zauważyć wałbrzyskie mauzoleum nie było związane z żadną mającą się toczyć w bliskim sąsiedztwie bitwą. Od razu można wymienić kilka “lepszych” miejsc na taką budowlę – czy to Dobromierz bitwa z 1745 – wielka wygrana Fryderyka Wielkiego, czy Burkatów – bitwa pod Burkatowem i Lutomią w 1762 – też zwycięstwo Fryderyka Wielkiego. Czy wreszcie Kamienna Góra i “Pruskie Termopile” czyli dość chwalebnie przegrana bitwa z 1760 roku. W Wałbrzychu nie doszło do żadnej większej i przynoszącej chwałę bitwy wartej upamiętnienia. Odpowiedzią może być druga rola jaką miało pełnić Mauzoleum poza upamiętnianiem poległych czy pól bitew. Każdy system polityczny ma swoje rytuały mające wzmóc tzw. jedność narodu. W systemach totalitarnych te rytuały są dość wyraźne i pompatyczne. Pamiętamy z dokumentalnych filmów nazistowskie marsze z pochodniami, płomienne przemówienia, równo idących żołnierzy, sztandary i inne elementy przedstawienia. Niestety, te socjotechniczne sztuczki wspomagane terrorem wobec współobywateli, jak pokazuje historia, działają całkiem nieźle. Należy pamiętać o tym, że Wałbrzych dla nazistów był twardym orzechem do zgryzienia, w propagandzie nazistowskiej był przedstawiany jako “Czerwona Twierdza” i NSDAP odnosiła tutaj przez lata raczej kiepskie wyniki. Przykładowo w 1928 roku w wyborach do Sejmu Pruskiego NSDAP uzyskała jedynie 2% głosów (w Jeleniej Górze też słabo ale jednak już 3.2% głosów. ). W następnych latach naziści ruszają do ofensywy propagandowej i brutalnych akcji bojówek. Ale jeszcze w 1930 roku w wyborach do parlamentu Rzeszy naziści ponoszą w Wałbrzychu porażkę (14% NSDAP wobec 16% KPD – komuniści i 36% socjaldemokraci). Podczas wyborów prezydenckich 13 III 1932 – 57% głosów pada na Hindeburga, na Hitlera 28% głosów – 9,7% przypada Ernstowi Thelmannowi – komuniście. Nawet podczas wyborów do parlamentu i sejmu w 1933 roku – kiedy to nazistowskie bojówki przemocą uniemożliwiały prowadzenie kampanii wyborczej, a same wybory upłynęły pod znakiem terroru i pożaru Reichstagu naziści uzyskali gorszy wynik w Wałbrzychu niż w sąsiednich rejonach. Wałbrzych – 42,5% dla NSDAP, w rejencji Wrocławskiej 50% dla NSDAP, w rejencji legnickiej 50%. Nie ulega wątpliwości, że nad Wałbrzychem trzeba było jeszcze popracować. Na mocy ustawy z stycznia 1934 roku z Wałbrzycha wysiedlono komunistycznych działaczy robotniczych, część górników sama opuściła miasto. W ten obraz wpisuje się początek budowy Mauzoleum przypadający na 1936 rok. Może starsze pokolenie wałbrzyskich robotników było stracone, ale ze względu na duże znaczenie wałbrzyskiego okręgu przemysłowego należało podjąć pracę nad młodymi i temu między innymi miał służyć budynek Mauzoleum.

 

Radek Robociński Przewodnik Sudecki